• książka

    Motywujące treści. Otaczajmy się tym, co nas inspiruje. Bo łączy nas sport i sportowa pasja

    Codzienna darmowa pizza i lody zrobiły swoje kilogramów przybywało, a ja tłumaczyłam sobie, że ubrania stają się za ciasne, bo kurczą się od suszenia. W końcu kiedy po pięciu miesiącach wróciłem do Polski, własna mama nie pozna ła mnie na lotnisku. Zapytała tylko: „Dziecko, co ty ze sobą zrobiłeś?” Już dobrych kilka lat temu bawiłem się w swoisty triathlon. W piątek po pracy domówka u znajomych pizza, chipsy, paluszki popijane drinkami. Szybka strefa zmian i już byliśmy w klubie, gdzie balowaliśmy do rana, wypijając kolejne szoty. Znów strefa zmian, tym razem ekspresowa, i można było przespać cały dzień. Zdarzały się i takie weekendy, kiedy „zawody” odbywały się dwa dni z…